piątek, 24 listopada 2017

Zielona pietruszka


Ciagle jest , ciagle zielona pomimo przymrozków, ciągle się trzyma i niech tak pozostanie jak najdłużej. Rośnie w takim zacisznym miejscu prz oknie.
Bardzo lubię taką zieloną pietruszkę jako dodatek do różnych potraw, pachnie mi latem i przyjemnością.


czwartek, 23 listopada 2017

Damski bokser cz.2


Jak to się zaczęło było wczoraj tutaj kliknij...

Weszłam do domu roztrzęsiona, 
bo facet naprawdę chciał mi przywalić i nie wiem, co go w ostatniej chwili powstrzymało.
Pomyślałam ,że to mu się zdarzyło nie po raz pierwszy i pewnie tak rozwiązuje konflikty
w domu , ale ja nie jestem jego żona i nie zamierzam cierpieć.


Tutaj zawsze wszyscy muszą parkować, bo przedszkole jest obok...
A domownicy się męczą.. i nic nie pomaga...
Cała ulica ma kłopot z parkowaniem na wjeździe
Przedszkole i szkoła obok


środa, 22 listopada 2017

Damski bokser cz. 1


Wtorek.
Ubrana byle jak prawie jak bezdomna, szykuję śmietnik , bo dzisiaj u nas odbierają śmieci. Śmieci, śmieci, popiół, jestem sama, bo druga połówka wyjechała , więc powoli napełniam do końca.. Byle jak ubrana , zakurzona, jak ja lubię popiół zimową porą...wrrr...

Pod bramę wjazdową zastawiając ją kompletnie, co jest niezgodne z przepisami podjeżdża
3- tonowy samochód dostawczy , wysiadają robotnicy i coś tam rozładowują, bo będzie remont w przedszkoku obok.

Za chwileczkę dzwoni G. ,że przyjedzie po opony zimowe, bo spadł śnieg przecież.
Jak on podjedzie i wjedzie głośno myślę do siebie , kiedy brama zastawiona.
Grzecznie proszę robotników, by  usunęli samochód, bo jest potrzebny wjazd.
Panowie lekceważą moją prośbę i łaskawie rzucają ,że zaraz zaraz odjadą.
( W domyśle odczep się babo )


A wszystko działo sie przed tą bramą, 
którą pan kierowca raczył zastawić...


wtorek, 21 listopada 2017

Boguszek Duszek i jego mama


Boguszek jest typem kota, do którego ręce się nie wyciągają.
Zwykły dachowiec na dokładkę ubarwiony tak sobie.

Kiedy biorę Duszka  na ręce poddaje się i zwisa lekko i miękko jak ragdol.
Przytula się ufnie do mnie całym ciałym , niosę go na ramieniu, a on
mruczy mi prosto  w ucho najpiękniejszą mruczankę świata i za chwilę robimy noski noski.
Duszka nie można nie kochać, głaskany wywala brzuszek i mruczy głaszcz mnie głaszcz,
głszczę go spokojnie, wiem że nie zaatakuje mnie pazurkami a będzie się cieszył z kontaktu z człowiekiem.
Duszek jest kotkiem, który nie boi się świata i ludzi.
Jest wszystkiego ciekawy :-)

Taka jest też jego mamusia , ciekawa , zagląda wszędzie sprawdza , chcoiaz też jest strachliwa, ale ciekawość przezywcięża  i Blanka wchodzi w różne miejsca.
Niedaleko pada jabło od jabłoni :-)

Duszek będzie dużym kotem, bardzo dużym, w tej chwili ma 6,5 miesiąca i waży 4,10 kg.
Jest wyższy , dłuższy od mamy i ma już większe łapki. I czuć już zapach hormonów.
Kotek rośnie i dojrzewa.


poniedziałek, 20 listopada 2017

Tinka i jej problemy



Tinka jest z rodzaju kotów,
które ludzie chcą mieć ze względu na wygląd, piękny beżowy odcień w połączeniu
z regularnym plamkami daje wyjątkowo śliczne futerko, pyszczek milusi,słodki,
ręce same się po nią wyciągają, ale Tinka jest bardzo nieufna i ucieka od człowieka.

Kiedy biorę ją na ręce a czasami muszę, łapie się kurczowo i wbija pazurki. Boi się podnoszenia , brania na ręce, boi się człowieka, nie wiem dlaczego i nie daje się oswoić.
Coś się stało w jej życiu dopóki nie trafiła w moje ręce, co spowodowało,że koteczka jest nieufna i to bardzo.
Raczej nie nadaje się do adopcji, chyba że bardzo doświadczony domek ...
Nie zmuszam jej do kontaktu ze mną ,żyje w stadzie zajęta swoimi zabawami...

Taka też jest jej matka Szarusia, nieufna i z dystansem, obie świetnie radziłyby na wolności, co sprawdzę na wiosnę, jak będą się zachowywać na podwórku. Będą tak
jak wszystkie moje koty wychodzące, bo w domu  męczą się.
Urodzone na wolności chętnie pobiegłyby na podwórko.

Obserwując stado stwierdzam ,że małe koty biorą przykład ze swoich matek.
Zupełnie jak u ludzi, jabłko pada niedaleko od jabłoni.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...