czwartek, 10 sierpnia 2017

Jak wygląda pasieka



Pasieka najczęściej stoi gdzieś w polu , a pszczoły zbierają miód.
Pszczelarze przeprowadzają od czasu do czasu kontrolę uli,
patrzą co się dzieje z rojem i matkami, dokarmiają pszczoły.






Dokarmianie pszczół



Sprawdzanie matek i co się dzieje w roju








 Ta z żółtą kropką na grzbiecie to jest Matka Roju


Tutaj matka uciekła z ula i strażniczki zaganiają ją z powrotem
Niełatwo być matką , niełatwo...


Koniec wycieczki, która trwała parę godzin, było bardzo ciekawie ,
też chodziłam w takim kapeluszu, aby pszczoły mnie nie zjadły.

Nie każdego zabierają ze względu na możliwość uczulenia na jad pszczeli.
Ja na szczęście alergii nie mam , ale tez i żadna pszczoła mnie nie ukąsiła.
A latało ich wokół mnie cała chmara...






33 komentarze:

  1. Moglas na zywo ogladac to, co innym dane jest widziec jedynie w telewizji na filmach przyrodniczych. Szczesciara!
    A ta zolta kropka krolowej jest naklejona przez pszczelarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę co mi życie w rękę daję :-)))
      Tak przez pszczelarzy..Tak się zaznacza matkę aby się odróżniała...

      Usuń
  2. Trochę bym sie obawiała, samo brzęczenie koło ucha nie jest przyjemne...
    Słyszałam, że zimy nie przetrwało ok.30% pszczół i że powinniśmy sadzić kwiaty, by pomóc tym pożytecznym owadom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie jest straszne, byłam w kurtce i kapeluszu z siatką na głowie takiej jak tutaj na zdjęciach mają pszczelarze.
      Nie trzeba wpadać w panikę, zachowywać się spokojnie, nie odganiać pszczół i jest ok.
      Te brzęczenie było nawet intrygujące :-)
      U nich przetrwały wszystkie, ale na południu Polski był horror i dużo więcej pszczół nie przeżyło.

      Usuń
  3. Mój dziadek dawno temu w moim dzieciństwie miał ule, on nauczył mnie odróżniać pszczoły od tych innych bzyków i nauczył mnie szacunku dla pszczół. Tyle, że te ule kiedyś wyglądały inaczej - jak takie małe domki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie ,że kiedyś te domki były bardziej dla pszczół niż obecnie.
      Ci moi znajomi mają właściwe podejście do przyrody i pszczół,
      ale to co obserwuję na rynku to budzi moje lekkie zdziwienie..
      Plastykowe ule np. ??

      Usuń
  4. Chciałabym kiedyś na żywo zobaczyć ul z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy post Krysiu. Jakiś czas temu miałam możliwość zobaczenia na własne oczy takiej prawdziwej pasieki. Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy zajmują się tymi wielkimi pszczelimi społecznościami. Podczas tej wizyty pierwszy raz w życiu, bez obawy trzymałam w dłoniach trutnia (gdyż jak zapewniał gospodarz, truteń nie posiada żądła)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to też miałaś okazję zobaczyć pszczoły z bliska, bardzo to jest ciekawe :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Pszczelarstwo to bardzo trudna praca, czasami trzeba ślepo prognozować zakup jedzenia dla pszczół, nie wiedząc nawet ile z nich przetrwa zimę... Ale zbiory... przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni lubią tę swoja pracę i to też jest ważne :-)

      Usuń
  7. Krysiu super, że miałaś taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna wycieczka. Moi znajomi mają niewielką pasiekę, i stake nas na to namawiają, jedna koleżanka już się szkoli:). Ja jednak pozostane przy oglądaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Klik dobry:)
    Ciekawa relacja. Nigdy nie widziałam pasieki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam jako dziecko, ale jako dorosła pierwszy raz...

      Usuń
  10. Pięknie to wygląda, choć muszę przyznać, że pszczoły z bliska zawsze mnie przerażały lekko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jesteś ubrana i nic ci nie zrobią a widok jest bezcenny...

      Usuń
  11. U mnie, w tej ciasnocie, sąsiad ma już dwa ule(ciągle dostawia) ze dwa metry od mojego ogródka:( Ostatnio wybierał mód i nie można było wyjść do ogrodu, bo rozdrażnione pszczoły fruwały wszędzie:( Rozumiem że pszczoły są ważne i trzeba je chronić, ale do wszystkiego powinno się podchodzić rozsądnie.
    Wycieczka fajna i pouczająca.
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno tak stawiać pasieki jak stawia twój sąsiad, przepisy zabraniają i słusznie, bo jeżeli trafi się ktoś uczulony na jad pszczeli to może umrzeć.

      Usuń
    2. Wiem Krysiu, ale nie chcę się kłócić. Na razie u nas nikt nie jest uczulony, ale chłopak córci tak, więc jeśli u mnie zamieszkają na pewno będzie trzeba coś z tym zrobić.

      Usuń
  12. Podziwiam tych ludzi, z takimi stworami pracować ;) ale jaka przyjemność później z jedzenia tego miodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też przyjrzałabym się temu z bliska.
    Dotychczas tylko słyszałam z opowieści o pasiekach.
    Super!
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto obejrzeć ,żeby zobaczyć z bliska ich pracę i pszczoły w takiej olbrzymiej ilości :-)
      Pozdrowionka serdeczne ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...